Moje cztery parafie

   Te parafie są blisko siebie, ale każda jest inna. Różnią się tradycjami oraz kulturą. Ludzie również są jakoś inni. Mieszkańców jest niedużo. Latem liczba wiernych w tych parafiach się podwaja, a często i potraja. Przyjeżdża tylu turystów, w tym wielu Niemców. Bardzo dużo Niemców ma tu swoje domy. W parafii, w której obecnie mieszkam jest bardzo trudno przyciągnąć ludzi do kościoła, dlatego że tutaj ostatni proboszcz stały zmarł w 1966 roku. Byli tu księża, którzy dojeżdżali gdzieś z miasta, z innych parafii, z daleka. Wiadomo, że jak ksiądz musiał dojechać, to odprawiał tylko Mszę Świętą i się spieszył, bo musiał jeszcze objechać inne parafie w okolicy.

    Nie było tu duszpasterstwa pastoralnego. Była tylko szybka Msza Święta i ksiądz udawał się gdzie indziej, na pogrzeb, albo na chrzest. Ludzie odzwyczaili się od chodzenia do kościoła. Praktycznie w tygodniu nie było Mszy Świętych, bo ci księża nie mogli tak często dojeżdżać. Od 1966 r., to już prawie 50 lat, nie było zatem stałego duszpasterstwa, tak, że te parafie zostały odarte ze wszystkiego. Kiedy zostałem proboszczem, to sobie uświadomiłem, że trzeba zaczynać wszystko od podstaw, budować struktury, żeby coś się tutaj działo, żeby tych ludzi do kościoła przyciągnąć, żeby coś im zaoferować w perspektywie duchowej i to coś, od czego oni się już odzwyczaili. Ktoś by mógł pomyśleć, że Włochy to przecież kraina, które jest ziemią świętych, a jednak jest tu dziś wielka religijna obojętność. Parafia, w której mieszkam jest szczególna z tego względu, że jest bardzo stara. Jej początki sięgają VII wieku. W tej parafii urodził się biskup Benedykt Revelli. To był biskup diecezji Albenga, w której zostałem wyświęcony i w której teraz jestem. Urodził się w 829 roku, 1200 lat temu i do dzisiejszego dnia niedaleko mojej plebanii stoi jeszcze jego rodzinny dom. Proszę sobie wyobrazić 1200 lat, tak długa historia, chrześcijaństwo już wtedy tutaj było, a dzisiaj po tym tysiącu przeszło lat, jakby to wszystko się zatraciło. Przyszedłem teraz do tej parafii i staram się na nowo wzbudzić ducha wiary w tych ludziach.

Tomasz Jochemczyk, Msza Święta trydencka, katolicyzm, Komunia Święta na klęcząco, Pomiędzy modernizmem i Tradycją, teologia, Kościół katolicki

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s